-L: No fajnie jest tutaj u was, jak cchcesz to możemy zostać tutaj jeszcze.
-T: Nie no obiecaliśmy twoim rodzicom że wpadniemy do nich, wystarczy że nie byłeś na gwiazdce.
-L: No faktycznie, no to kevinku ty mój byśmy musiedli się zacząć pakować.
-T: Ja wyciągne walizki, a ty zwiń prześcieradło
-L: Ok(Louis zaczoł składać prześcieradlo w pewnej chwili się w nie zaplątał i się wywrócił)
-T: Louis co ty wyrabiasz?
-L: Jestem duch uciekaj bo cię pogryze
Wstał z podłogi i rzucił sie na Tori. Po kilku minutach do pokoju Tori weszła Zuzia
-Z: Słodziaki, wyglądacie bosko, ale na sniadanie.
Wszyscy zeszli na śniadnie. Posiedzili ,pogadali a po obiedzie jechali na lotnisko.
-C: Jeny jak ten czas szybko minoł
-Mama: Papa kochane, mam nadzieję że wpadniecie jesze kiedyś do nas.
-C: No napewno kiedyś wadniemy.
Wszyscy się pożegnali i ruszyli w stronę samlolotu. Lecieli długo po do leceniu do WB czekało na nich paparazii.
-Z: O boże, znowu oni ale moze i dobrze.
Paparazi wypytywali się i dziewczyn i chłopaków jak im mineły święta, Harry cały czas się denerwował żeby nikt sie nie zapytal co on robił w nocy z Sivą itp., ale nikt sie go nie spytał. Wszyscy poszli na parkin. Gdzie stały 3 auta obwiazane czerwona wstążkom.
-L: To dla was prezenty
-T: AAAAAA, to jest serio dla nas?
-L: No tak kochanie
Dziewczyny zaczeły skakać z radości, a po chwili wskoczyly na nich
.
Taki samochód dostała Nikola.
Taki dostała Tori,a Carly dostała porsche
Zadowolone zerwały wielkie czerwone kokardy i od razu do nich wsiadły, a chlopacy wsiedli jako pasarzerowie. Każda była zadowolona i na podziękowani za wspaniałe prezent musialy się chlopakom odpłacić, więc zrobiły im upoja noc. Krzyki, steki, jączenia wydawały się z każdego pokoju w domu. A Łoś biedaczek musiał tego wszystkiego słuchać.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz